Strona główna / Moto / Motoambulanse, bardzo dużo BMW i testy tanich turystyków

Motoambulanse, bardzo dużo BMW i testy tanich turystyków

Motonews #25

🏍️ Motoambulanse oficjalnie w systemie ratownictwa!

fot. zabrze112.pl

Jeszcze kilka lat temu motocyklowe jednostki ratownictwa medycznego funkcjonowały w Polsce jedynie jako oddolne inicjatywy – wspierane przez pasjonatów, fundacje lub samorządy. Ich obecność na ulicach Warszawy, Łodzi czy Trójmiasta była wynikiem lokalnych decyzji i zaangażowania, a nie formalnej struktury systemu. Na szczęście to się zmienia. Od 1 maja 2025 roku, na mocy nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM), motoambulanse zostały włączone do oficjalnego systemu jako osobny typ zespołu ratownictwa.

Dlaczego akurat motocykl?

Motocykl ratunkowy nie przewozi pacjentów – jego głównym celem jest jak najszybsze dotarcie na miejsce zdarzenia i podjęcie medycznych czynności ratunkowych jeszcze przed przyjazdem klasycznego ambulansu. W zatłoczonych miastach, podczas imprez masowych, na zakorkowanych drogach – właśnie tam każda minuta ma kluczowe znaczenie, a motoambulans często jest w stanie skrócić czas reakcji systemu nawet o kilkanaście minut. W wielu przypadkach to różnica między życiem a śmiercią.

Co mówi nowelizacja ustawy?

fot. zabrze112.pl

Nowelizacja ustawy wprowadza istotne zmiany w funkcjonowaniu ratownictwa. Motocyklowa jednostka została zdefiniowana jako osobny typ zespołu – obok znanych już podstawowych i specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego. Każda z tych nowych jednostek musi być obsadzona przynajmniej przez jedną osobę posiadającą uprawnienia do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, czyli ratownika medycznego, pielęgniarkę systemu lub lekarza systemu. Jednostki mogą pracować w składzie dwu- lub trzyosobowym, zależnie od decyzji organizatora.

Zgodnie z przepisami, motoambulanse mogą funkcjonować w sezonie od 1 maja do 30 września, przez maksymalnie 12 godzin na dobę. W każdym województwie może działać jedna taka jednostka na każde rozpoczęte 400 tysięcy mieszkańców – decyzję o ich liczbie i rozmieszczeniu podejmuje wojewoda we współpracy z NFZ. Co istotne, finansowanie tych zespołów odbywa się na takich samych zasadach jak w przypadku klasycznych ambulansów, czyli na podstawie kontraktu z wojewódzkim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z nieformalnych działań do krajowego standardu

Dotychczas motocykle ratunkowe istniały w systemie na zasadzie „tymczasowego wsparcia” – były obecne w działaniach ratowniczych, ale bez formalnego umocowania, jasnych wytycznych czy stabilnego źródła finansowania. Dziś te luki zostały uzupełnione. Motoambulanse mogą być oficjalnie dysponowane przez dyspozytornię medyczną, są objęte systemem raportowania i planowania, wchodzą w skład wojewódzkich planów działania PRM i mają zapewnioną ciągłość działania w ramach systemu.

Krok ku elastycznemu ratownictwu

Z perspektywy organizacyjnej i systemowej to bardzo istotny krok. Motocykle ratunkowe nie zrewolucjonizują całego systemu PRM – ale mogą go uczynić znacznie bardziej elastycznym i skutecznym. Szczególnie tam, gdzie warunki terenowe, urbanistyczne czy drogowe utrudniają szybki dojazd klasycznych zespołów ratunkowych. To także przykład skutecznego przeniesienia oddolnych inicjatyw do ram legislacyjnych – co w praktyce oznacza nie tylko większą stabilność, ale i szerszy dostęp do tego typu wsparcia dla mieszkańców całego kraju.

Co warto obserwować w najbliższych miesiącach?

Najbliższe miesiące będą kluczowe. Warto śledzić, jak wojewodowie włączają nowe jednostki do swoich planów, jak przebiega rekrutacja ratowników, jak wygląda wyposażenie motoambulansów i – przede wszystkim – jakie realne efekty przynosi ich obecność w statystykach czasu dotarcia do pacjentów. To właśnie te liczby pokażą, czy nowelizacja przełoży się na skuteczniejsze działania w sytuacjach kryzysowych.

Najszybszy ratownik w mieście – Wojciech „ViVi” Szczygielski z Fundacji Jednym Śladem

Moto Morini X-Cape 700

Czy za 32 500 zł można kupić sensowny motocykl z segmentu adventure? Moto Morini twierdzi, że tak. Nie jest to ideał, ale… to może być sensowna propozycja w budżecie do 35 000 zł. O wadach i zaletach tego modelu dowiecie się z testu Barry’ego!

Morbidelli T1002 VX

Jeśli interesują Was turystyczne motocykle w rozsądnym budżecie, to może warto przyjrzeć się też marce Morbidelli. To sprzęt trochę jedynie droższy od X-Cape 700, ale konkurujący już w segmencie turystycznych “litrów”. Moc nadal nie powala, ale… Sami zobaczcie pełny test!

Jak kupić używany motocykl i nie zwariować?

Zakup używanego motocykla (czy samochodu) to nie są proste rzeczy. Pan Ciechan podpowiada na co zwracać uwagę, aby nie władować się na minę już na samym początku tego procesu.

Operacja Lato: Tydzień BMW!

Ponieważ redakcja Motogen.pl w ramach tygodnia BMW w Operacji Lato 2025, zasypała nas materiałami nowych modelach z serii R 1300, to będzie teraz sporo o tych właśnie nowościach!

BMW R 12 G/S

BMW połączyło w R 12 G/S stylistykę legendy R 80 G/S z nowoczesną technologią, tworząc maszynę, która nie tylko wygląda jak klasyk, ale równie dobrze radzi sobie w terenowych warunkach. Nazwa G/S oznacza Gelände / Straße (teren / ulica) i symbolizuje wszechstronność tego modelu. Przyznam, że jest to jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny “ADV”, który mi się zwyczajnie podoba!

BMW R 1300 R

Nowy BMW R 1300 R to nie tylko nowa odsłona dobrze znanego roadstera, to nadanie mu nowego, bardziej dynamicznego, sportowego charakteru! Dzięki temu motocykl jest nie tylko konkurencją w kategorii naked / roadster, ale ma ambicje konkurowania z tzw. power-nakedami!


BMW R 1300 RS

BMW Motorrad przedstawiło model R 1300 RS jako najnowsze sportowe wcielenie serii R 1300 – dołączy on do GS, GS Adventure, R i RT. Czerpiąc z doświadczeń z linii BMW z silnikiem typu boxer, RS stawia na dynamikę bez rezygnacji z komfortu turystycznego. Nic więcej nie napiszę, ponieważ jako były użytkownik R 1250 RS (nieustająco zakochany w tym motocyklu) nie jestem obiektywny. Odsyłam do materiału Motogen poniżej 👇


BMW R 1300 RT

Kolejny z rodziny bokserów R 1300 od BMW. Napęd stanowi nowy bokser 1 300 cm³ z technologią BMW ShiftCam, rozwijający moc 145 KM przy 7 750 obr/min i 149 Nm przy 6 500 obr/min. Nowa rama ze stali i aluminium, wraz z 1,4‑kg lżejszymi kołami, znacząco poprawia sterowność. Motocykl prowadzi się lekko, płynnie wchodzi w zakręty i stabilnie trzyma kierunek, nawet przy hamowaniu w pochylonych łukach. To motocykl, który potrafi połączyć komfort turysty z dynamiką sportowego tourera. Działa pewnie w każdej sytuacji — i sprawia, że jazda po autostradzie czy krętych górskich drogach staje się prawdziwą przyjemnością. Pełny test 👇

🔥 BMW R 1300 R, z podtlenkiem azotu!

Jakby tego było mało, trzeba było zrobić bardziej odjechaną wersję motocykla na bazie R 1300. Tak powstał R 1300 R TITAN!

Jest to totalnie ekstremalna wizja naked bike’a, przekształconego w kompletnego potwora. Tak “głupie” rzeczy dzieją się kiedy pozwolisz ludziom z BMW Motorrad puścić wodze fantazji. To nie projekt marketingowy ani zapowiedź produkcyjna – ale siła wizji pokazującej, co BMW mogłoby osiągnąć, gdyby zignorowało ograniczenia i zbudowało motocykl „dla czystej frajdy”.

»Motogen.pl


❗️Ej, weź daj suba!

Dzięki, że przeczytałeś do końca! Jeśli chcesz dostawać kolejne wydania prosto na skrzynkę – zapisz się poniżej.
A jeśli znasz kogoś, kto też jara się motocyklami – podeślij mu ten newsletter. Będzie mi bardzo miło. 🙌

Zapraszam też na »mój Instagram! Ostatnio było trochę więcej auta, ale za chwilę znowu będzie głównie motocykl!

==— EoF —==

Tagi: