CFMOTO od kilku lat konsekwentnie pnie się po szczeblach motocyklowego świata. Marka, która niedawno mocno zainwestowała w projekty wyścigowe i rozwój dużych modeli, pokazała na EICMA 2025 prototyp V4 SR-RR — motor o pojemności bliskiej litra i deklarowanej mocy przekraczającej 210 KM, z masą i układem zaprojektowanym tak, żeby rywalizować z najlepszymi superbike’ami. To nie jedynie koncept — w oficjalnym komunikacie CFMOTO firma jawnie mówiła o V4 jako platformie, która ma „pchać markę do przodu” i być podstawą dalszego rozwoju, także w kontekście motorsportu.
Po EICMA w sieci pojawiły się artykuły, które szukają logiki tej prezentacji: skoro CFMOTO ma już prototyp V4 zdolny generować ponad 210 KM i rozwiązania aerodynamiczne z myślą o torze, naturalnym krokiem wydaje się testowanie maszyny w warunkach wyścigowych. W ostatnich dniach kilka serwisów branżowych napisało, że CFMOTO zatrudniło Matteo Ferrariego jako testowego kierowcę do projektu. Ferrari to doświadczony włoski zawodnik, który ma za sobą starty w Moto3 i MotoE oraz epizody w innych seriach — jego angaż jest traktowany przez dziennikarzy jako silny sygnał, że producent podchodzi do projektu poważnie.
Czytaj też: Dlaczego sezon 2026 jest najważniejszym od lat?
Warto jednak rozdzielić dwa rodzaje informacji: oficjalne komunikaty firmy i doniesienia o ruchach personalnych czy testach. CFMOTO otwarcie prezentuje V4 SR-RR i wprost komunikuje, że platforma ta powstała z myślą o najwyższych osiągach oraz dalszej pracy R&D, a także że marka intensyfikuje zaangażowanie w sporty motorowe. To potwierdzone źródło. Z kolei wiadomość o tym, że maszyna ma od razu trafić do pełnego sezonu WorldSBK w 2026, nie została dotąd potwierdzona przez organizatorów WorldSBK ani przez samo CFMOTO jako formalny start w mistrzostwach.
Oficjalne listy startowe WorldSBK na sezon 2026 były publikowane przez organizację (FIM / Dorna) i zestawiają zespoły oraz producentów. Te listy oraz powiązane ogłoszenia nie wskazują na formalną obecność CFMOTO w roli pełnoprawnego producenta na siatce startowej WorldSBK w 2026. Z tego powodu większość mediów interpretuje obecne działania CFMOTO jako etap przygotowawczy: testy, rozwój silnika i podwozia oraz budowanie zespołu technicznego i bazowego, co może doprowadzić do oficjalnego startu w nadchodzącym lub kolejnym sezonie.
Co to oznacza sportowo i komercyjnie?
Jeśli CFMOTO rzeczywiście doprowadzi projekt V4 do poziomu wyścigowego, to dla WSBK byłaby to ważna zmiana — w puli producentów pojawiłby się kolejny gracz, pochodzący z Chin i wyposażony w konstrukcję V4, co komplikuje porównanie do typowych litrowych twinów czy rzędówek. Dla CFMOTO zaangażowanie w WSBK byłoby potężnym narzędziem marketingowym: szybkie, efektowne zwycięstwa na torze szybko podnoszą prestiż marki i pomagają w sprzedaży topowych modeli. Z drugiej strony wejście do serii rządzi się ostrą techniczną logiką — homologacje, testy wytrzymałościowe, obsługa logistyczna i budowa zespołu wyścigowego wymagają czasu i dużych inwestycji. Na dziś to raczej etap „budowy kompetencji” niż pewnik gotowy do startu.
Na co więc czekać w najbliższych miesiącach? Najpierw pojawią się kolejne testy i zdjęcia z toru, oficjalne komunikaty o zatrudnieniu kolejnych inżynierów lub decyzjach partnerskich (np. nazwy zespołów obsługujących fabryczny program), a potem ewentualne zgłoszenie do WorldSBK jako producenta/zespołu. Jeśli śledzisz temat, zwracaj uwagę na oficjalne listy startowe publikowane przez FIM/WorldSBK oraz komunikaty CFMOTO — to one rozwieją najważniejsze wątpliwości.
Podsumowanie
CFMOTO ma realny, techniczny fundament (V4 SR-RR) i wygląda na to, że inwestuje w rozwój wyścigowy. Doniesienia o zatrudnieniu Matteo Ferrariego i o torowych testach potwierdzają, że projekt jest w zaawansowanej fazie przygotowań. Jednak formalnego potwierdzenia udziału fabrycznego CFMOTO w WorldSBK w 2026 jeszcze nie ma — bardziej prawdopodobne jest, że najpierw zobaczymy okres testowy i dopracowywanie maszyny, a ostateczne potwierdzenie startu przyjdzie w formie oficjalnego ogłoszenia.



